Wstępniak - Numizmatyka w internecie (krótka analiza)

Dzisiaj w internecie można znaleźć wszystko, mawiają. Nie do końca pewnie mają rację Ci, którzy tak twierdzą, ale faktem jest to, że rzeczywiście sieć jest pełna różnego rodzaju informacji. Można z niej zaczerpnąć również i kawał wiedzy o numizmatyce.

Wśród artykułów, w większości prostych informacyjnych, da się czasami odnaleźć prawdziwe perełki, ukazujące piękno nauki o monetach. Dla przykładu niech będą: "o słoniach",  czy "o denarach". Wyłuskać je jednak spośród tych pośledniej jakości jest niezwykle trudno, zważywszy na to jak wiele jest tych słabszych językowo, ale i tych mniej interesujących tematycznie. Tak za pamięci, ku chwale kultury zbierackiej: :: Muzeum takie ::, a w zbiorach bardzo interesujące egzemplarze.  

Zainteresować czytelnika jest niezwykle ciężko, a jeszcze dać mu rozrywkę do tego, przyjemność i lekkość czytania, to już sztuka. Rzut "szybkim" okiem na to, co może być ciekawe w przestrzeniach sieci a często ważne i użyteczne pozwoli rozpocząć cykl różnych artykułów przeznaczonych do poczytania, oraz poszerzenia swojej wiedzy o numizmatyce i nie tylko. 

Tym jednak którzy wolą monety oglądać i kupować polecam kliknąć TU.

Wielu ludzi posiada w domu jakieś monety, czy to z czasów młodości, czy po rodzicach, dziadkach itp. Nie każdy z nich ma duszę poszukiwacza, szalonego historyka, którego interesuje historia danej blaszki. Większość niestety jest zainteresowana tylko i wyłącznie wartością materialną posiadanych walorów i tym, aby otrzymać jak najwyższą sumę pieniędzy, które będzie można dobrze skonsumować.

Oto strona godna polecenia tym, którzy chcieliby się rozstać z posiadanymi monetami: skup monet. Wracając do tematu, warto ze względów czysto pragmatycznych zacząć od tego, co, w dobie błyskawicznego rozwoju nowoczesnych technologii, niepokoi każdego zbieracza.

Mianowicie, jak bronić się przeciwko fali falsyfikatów, różnorodnego pochodzenia, zalewającej współczesne rynki monet. Nie jest to łatwe, ale sytuacja nie jest beznadziejna. Oczywiście należy zacząć od podstaw. To właśnie w internecie można znaleźć podstawy wiedzy numizmatycznej (i tak naprawdę innej również). Głównie właśnie podstawy, ponieważ tematy poważniejsze, nie zawsze są dostępne ogółowi niewtajemniczonych. Bazową wiedzę zdobędziesz np. na stronie: katalogmonet.pl bądź omonetach.pl.

Można również zapytać, kogoś kto zajmuje się numizmatyką, bądź handlem numizmatami (pytaj, śląc maila: na stronie firmy znajdziesz pozostałe dane kontaktowe), ale pytać będąc kompletnym ignorantem nie wypada.

Więc wcześniej przed zapytaniem warto udać się do czytelni na stronie jakiegoś gabinetu numizmatycznego, bądź zapoznać się z dostępnymi materiałami na naszych portalach.

Odrobina może własnej inwencji w przeszukiwaniu zasobów internetowych w dziale google odwiedziny działu kopie i falsyfikaty na allegro i można zacząć się uczyć.

Warto odwiedzić strony muzeów jak np.: :: Muzeum :: lub jakieś inne muzeum albo jeszcze jakieś inne muzeum rodzime, bądź zagraniczne np. British Museum. Wczuć się, podczas podziwiania egzemplarzy wybitnych, w styl epoki, sposób myślenia artysty rytownika, nauczyć się obcować z jednoznacznie wartościowymi i oryginalnymi egzemplarzami. Warto poddać analizie opisy, charakterystyki metryczne i inne.

Trzeba dużo poszukiwać, czytać i oglądać, i jeszcze raz oglądać. Opatrzenie się z tematem jest niewiarygodnie ważne. Człowiek nabywa pewnego rodzaju wyczucia, które im bardziej rozwinięte tym bardziej chroni nas przed podjęciem niesłusznej decyzji, a ogromnie pomaga w podjęciu prawidłowej. Daje większą pewność, co się kupuje, posiada, zbiera.

Więc raz jeszcze, czytać np. tutaj albo tutaj po angielsku.

Na dopełnienie wszystkiego, uzyskawszy skromną wiedzę na temat monet, należy jeszcze wnikliwie i krytycznie trochę ich pooglądać.

Nie należy głosić frazesów, że w monety należy zaopatrywać się u zaufanych i znanych na rynku sprzedawców cieszących się pozytywną opinią, ale taka jest rzeczywistość. A nawet i oni czasami popełniają błędy, bo po prawdzie "Hominis est errare" i "błądzić jest rzeczą ludzką", tyle że częstość występowania pomyłek wszelakich jest wielokrotnie mniejsza niż u tzw. "niezawodowców".

W internecie jest sporo miejsc, które przyciągają swoją niesamowitością, niezwykłością i użytecznością. Również i na numizmatycznej ścieżce cyfrowej natrafimy na rzeczy zaskakujące, które tylko przydają uroku pasji zbierackiej.

Często się tak dzieje, gdy np. temat dosyć z początku prosty i nieskomplikowany, z biegiem czasu i czyjegoś wysiłku staje się tematem ciekawym, wartym przyjrzenia się bliżej. Patrząc na takie artykuły jak dla Gdańszczan, dla Łodzian albo dla Ornitologów bądź jeszcze dla Filozofów, można dojść do wniosku, że nawet pozornie błahe tematy kryją wiele ciekawostek, a i problemy bazowej, że tak powiem, natury (patrz ostatni link), do dzisiaj wydają się zaprzątać umysły znawców. Ale takie właśnie projekcje umilają zbieractwo.

Błądząc w odmętach internetu trzeba również rozważyć co zbierać, wówczas wymienione wyżej artykuły pomagają znaleźć odpowiedź. Nieraz przez przypadek można znaleźć obszar swoich zainteresowań. Co więc zbierać? Na to pytanie nie może odpowiedzieć nikt, oprócz samego czytelnika, który nabywszy pewną wiedzę (skromną, bo internetową, ale jednak), mając już pewien ogląd na sytuację, może wydzielić dla siebie jakiś obszar numizmatyki. Najlepiej obrać sobie jakąś strategię zbieracką, jakieś kryterium, które będzie zbieracza trzymało w ryzach. Każdy kolekcjoner powinien podążać swoja własną ścieżką.

Można zbierać np. monety tylko amerykańskie albo tylko amerykańskie banknoty, czy może monety polski międzywojennej, może tylko brzydkie i tanie egzemplarze, na których nie za bardzo coś widać, aby mieć przyjemność rozszyfrowywania blaszki i obcowania z jej przeszłością. Każda filozofia jest właściwie dobra, byle była. Efekty trzymania się ciekawej idei mogą być urzekające. Więc po prostu zbierajmy, to co się nam podoba i wcale nie muszą to być tylko monety, patrz przykład.

Wpływ internetu na rozwój kolekcjonerstwa oraz handlu np. monetami, ale i handlu w ogóle, jest potężny. Jeszcze kilka lat temu z pogardą patrzyło się na numizmatykę uprawianą przez internet, przez ebay, czy allegro. Dzisiaj internet kształtuje rynek i ma duży wpływ na ceny, może nie te statystycznie realne, ale przynajmniej te, które są widziane przez użytkowników internetu, a takim jest już prawie każdy z nas. One kształtują dalszy rozwój wartości przedmiotów.

Dzięki różnym archiwom jak np.: allegromat, archiwum allegro, onebid.pl i innym, ceny monet przestają być tajemnicą.

Niektórzy starają się umniejszać roli internetu mawiając, iż informacje dostępne w sieci, to informacje niepełne, wybrakowane ogólnie słabe. Nic nie zastąpi pracy w muzeum i bibliotece! - tak mawiają. Dzisiaj jednak pracę w bibliotece wykonuje się klikając np. tutaj, a muzeum zwiedza się klikając np. tu.

 

Czasy się zmieniają, jak również zmieniają się narzędzia. Internet to potężne narzędzie, z którego trzeba korzystać z rozwagą. Nie można jednak nie doceniać jego roli w życiu zbieracza.

 

W budowie.